Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiosenne kwiaty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiosenne kwiaty. Pokaż wszystkie posty

Kwietniowy ogród

Kwiecień już minął nie wiadomo kiedy.W tym roku był bardzo zimny i kapryśny. Pogoda nas nie rozpieszczała. Sprawdziło się przysłowie, że "kwiecień plecień bo przeplata, trochę zimy trochę lata". Początek miesiąca był dość ciepły, zdążyły zakwitnąć pierwsze wiosenne kwiaty, ale w drugim tygodniu zaczął padać śnieg. Biedne roślinki ucierpiały przykryte białym puchem.
Pogoda się wyklarowała, zakwitły pierwsze tulipany, forsycje, hiacynty i niespodziewanie przyszedł dość silny mróz, temperatura spadła poniżej czterech stopni i znowu kwiaty były poszkodowane. Na szczęscie nie zdążyły zamraznąć, tylko połozyły się na ziemi, ale gdy przyszło słoneczko podniosły swoje główki.
Bardzo lubię hiacynty, co roku kupuję kwitnące w okresie zimy do domu, gdy przkwitną wsadzam je do grunty i w przyszłym roku cieszęsię kwitnącymi hiacyntami. Obecnie nie dość, że jest zimno to jeszcze brakuje deszczu, jest bardzo sucho. Zaczęłam już podlewać rabatki. Wiosna nas nie rozpieszczała,ale przyroda się nie poddaje i obdarowuje nas pięknymi, wiosennymi kwiatami.
Zawsze wiosną zachwycam się kwitnącymi forsycjami, mam mały krzaczek, który jest dość mizerny, ale podczas spaceru spotkałał prawdziwe cudo.

Majowe bukiety i zapiekanka warzywna




Maj, jak większość z nas uważa jest najpiękniejszym miesiącem, ponieważ wszędzie otaczają nas kolory,  kwitnie wiele kwiatów i wszędzie otacza nas świeża zieleń. W maju kwitną moje ulubione bzy, których kwitnące gałązki ozdabiają moje mieszkanie oraz konwalie. 


Bez ma imponujące, zebrane w grona kwiaty w kolorze białym, różowym, fioletowym, niebieskim, a nawet purpurowym. Kwiaty bzów mogą być pojedyncze lub pełne. Posiada intensywny i przyjemny zapach. Krzew ten przywędrował do nas  Turcji. Szkoda, że tak krótko ma swoje pięć minut, a jesienią nawet jego liście pięknie się nie przebarwiają, ale mimo tego i tak uwielbiam lilaki.

Ostatnio często na naszym stole goszczą zapiekanki warzywne . Potrawę tę  można jeść  na ciepło lub na zimno, serwować ją na obiad lub kolację. Zapiekankę warzywną bardzo szybko się robi, jest smaczna i zdrowa, a także bardzo kolorowa. Danie to doprawiam solą , pieprzem i ulubionymi ziołami, u mnie zioła prowansalskie oraz czubryca. Najczęściej  robię ją  z warzyw, które aktualnie posiadam w domu, najlepsze są te sezonowe. Wykorzystuję zarówno warzywa świeże, jak i mrożone.

Przepis na zapiekankę warzywną 

składniki

ziemniaki, różnorodne warzywa, przyprawy, ulubione zioła oraz olej

sposób wykonania

Ziemniaki obieram i kroję w plastry, pozostałe warzywa w paski, brokuła dzielę na różyczki.
Na dno żaroodpornego naczynia wlewam trochę oleju, kładę ziemniaki i dowolną warstwę warzyw solę, pieprzę, dodaję zioła i tak postępuję aż do wyczerpania warzyw. Na  wierzch wlewam trochę oleju, przykrywam naczynie i piekę około godziny w 180 stopniach, około 45 minut.

Kto ma ochotę może dodać ser żółty lub zalać warzywa gęstą śmietaną.

Smacznego:)




Witaj wiosno 2020 roku









Zawsze lubiłam, gdy wiosna zjawiała się po zimie. Kojarzyłam ją z radościom, ciepłem, budzeniem się roślin do życia, z ptakami powracającymi z ciepłych krajów. Jednak w tym roku wiosna  jest inna, nie taka jak byśmy chcieli ,nie daje mi tyle radości co zazwyczaj, chociaż patrząc przez okno w przyrodzie  nic się nie zmieniło. Wszystkie symptomy wiosny są takie same, jak co roku, bardzo widoczne. Jednak moja psychika jest w rozsypce. Jestem  smutna, apatyczna, zestresowana, przytłoczona sytuacją na świecie. Myślę, że większość z nas obecnie przejawia melancholijny nastrój. Musimy dbać o swoje zdrowie, jak i o zdrowie innych ludzi.  Pomimo, że mam zdalną pracę, to pozostały czas przecieka mi przez palce. Dni, godziny mijają nie wiadomo, kiedy. Trochę robię porządków w ogrodzie, w domu nadrabiam zaległości.

Dosyć narzekania. Mieszkam na wsi, mam ogród i blisko las, więc mogę z tych dobrodziejstw korzystać. Przyroda jest lekarstwem na duszę, bardzo lubię czerpać całymi garściami z tego co daje nam natura.Pomimo, że zima była bardzo ciepła to, wiosna przychodzi z nocnymi przymrozkami.
W ciągu dnia jest ciepło, powyżej dziesięciu stopni, to popołudnia, kiedy zajdzie słońce są bardzo zimne. Jednak w ogrodzie widać i słychać, że nastała wiosna.






O poranku rozlega się świergot wróbli, które licznie zadomowiły się pod dachem. Również z pobliskiego lasu dochodzi śpiew kosa i innych ptaszków.


 Na rabatkach rozkwitają nieśmiało kwiaty: żonkile, pierwiosnki, wczesne hiacynty, tulipany mają pączki, nadal kwitną ciemierniki.









Zakwitła forsycja.



 Szkoda, że krokusy już przekwitają, niestety nie wszystkie w tym roku zakwitły.


Wiosno, pomimo, że jesteś inna to jesteś zarazem piękna.



Kwiecień-plecień w ogrodzie.



Niedawno przygotowywaliśmy się do świąt, piekliśmy ciasta, spotykaliśmy z bliskimi...a teraz już, powoli wracamy do rzeczywistości, nieco ociężali, ale wypoczęci i natchnieni . Miałam nadzieję, że po Wielkanocy ruszę do ogrodu, ale niestety kwiecień w tym roku jest bardzo kapryśny i zgodny ze znanym przysłowiem" kwiecień polecieć bo przeplata, trochę zimy, trochę lata''. Dzisiaj rano na dworze zaskoczył mnie śnieg i mróz. Niestety, takie anomalia pogodowe nie służą roślinom. Szkoda brzoskwiń, bo już kwitły i na pewno ich kwiaty wymarzły. Łapiąc słońce, udało mi się zrobić kilka fotek kwitnących kwiatów w ogrodzie. Bardzo lubię ogród kolorowy, taki swojski, podobają mi się wszystkie gatunki kwiatów i trudno mi się zdecydować, które mają przeważać w moim ogrodzie. Pierwsze wczesnowiosenne kwiaty już przekwitły, teraz  z niecierpliwością czekam na tulipany, które uwielbiam.
Zachwycają mnie także dywany z drobnych kwiatków, na przykład zawilców czy złoci żółtej.
Czekam z niecierpliwością na słoneczne, ciepłe dni, aby cieszyć się widokiem coraz to nowych, rozkwitających kwiatów.
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka