Pokazywanie postów oznaczonych etykietą natura. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą natura. Pokaż wszystkie posty

Sierpień na sielskiej wsi


 Lato odchodzi powoli. Choć w moim regionie było zimne i deszczowe, wciąż jest moją ulubioną porą roku i każdego roku z żalem żegnam odlatujące ptaki i przemijające kwiaty. Na szczęście, sierpień jest dość słoneczny, a nawet w miarę ciepły, ale poranki i wieczory nie zachęcają do pobytu na zewnątrz.
Ostatni miesiąc lata jest pracowitym miesiącem, zwłaszcza dla rolników - odbywają się żniwa, następnie po nich wykonywane są inne prace polowe.








Każdego dnia, razem z psem, odwiedzam las, łąki i nieużytki, aby nacieszyć oczy widokami nieskażonej przyrody i pozwolić uszom cieszyć się koncertem cykad. Jakże jest to przyjemne! Wyciszam się, odpoczywam i czuję się taka lżejsza.
Choć swetry gościły w mojej garderobie cały czas, nie jestem gotowa na jesień. Zbieram zioła, robię przetwory i wierzę, że ta zdobyta cząstka lata pozwoli nam przetrwać do kolejnych ciepłych dni. Ah, szkoda, że lato jest tak krótkie.

Maj - najpiękniejszy miesiąc

Czy maj jest rzeczywiście najpiękniejszym miesiącem w roku?  Wiele osób odpowie twierdząco, ponieważ po zimie przyroda obudziła się.  Zazieleniły się drzewa, wśród których słychach ptasi śpiew, po łąkach spacerują bociany szukając pożywienia, a także  dzikie zwierzątka przychodzą na świat. W ogrodach kwitnie wiele kwiatów, posiane są już warzywa itd... Ale w tym roku maj jest inny, bardzo zimny i deszczowy, kapryśny. Brakuje słońca  więc nie można w pełni korzystać z jego uroków. :(.  Nie pamiętam takiego maja. Jednak najpiękniejszy miesiąc zrobił wczoraj niespodziankę, zaświeciło słońce i wzrosła temperatura. Korzystając ze słonecznej pogody udało mi się sfotografować ulubione kwiaty, tulipany. Szkoda, że zaczynają już przekwitać.
Spacerując po ogrodzie przypomniało mi się, że to pora robienia miodku z mleczów. Przepis podawałam w ubiegłym roku w jednej z notek. Mniszka jest pełno na moim trawniku, ponieważ bardzo lubię podziwiać te niepozorne, żółte, polne kwiatki. Z ich właściwości korzystam nie tylko ja, ale także owady.
Kwiatki nazbierane  i robię miodek, który będzie doskonałą skarbnicą witamin podczas jesieni i zimy.
A czy Wy także wykorzystujecie kwiaty mniszka ?, jeśli tak to trzeba się spieszyć,bo zaczynają przekwitać.

Chodźmy na spacer


 Styczeń się kończy, jak ten czas szybko mija. Zima jeszcze nie odpuszcza, chociaż w dzień jest dodatnia temperatura, to w nocy panują już temperatury minusowe. Śnieg w cieplejszych miejscach zniknął, ale na polnych drogach wciąż leży i jest bardzo zamarznięty. Nie są to komfortowe warunki do spacerowania, ale mimo to, codziennie wychodzimy na spacer.  No i cóż, idziemy w pola lub do lasu i dotleniamy się, podziwiamy klimatyczne wiejskie zakątki i przyrodę, która nas otacza. Czasem spotkamy inne zwierzęta.W sielskiej wsi nie ma smogu. Całe szczęście!
Jak pewnie większość z Was, bardzo tęsknię za wiosną, za ciepłem słonecznym i kolorowymi kwiatami w ogrodzie. Będąc na zakupach, nie oparłam się tulipanom i w końcu mam w salonie namiastkę wiosny.

Listopadowe wschody Słońca


Listopad jest miesiącem nostalgicznym, smutnym i deszczowym. Słonecznej pogody jest  bardzo mało. Dni są krótkie, pochmurne i zimne, brakuje energii słonecznej, dlatego nastrój większości ludzi nastraja pesymizmem. Inaczej jest wiosną i latem, gdy  jest dużo słońca, które daje nam dużo pozytywnej energii i ciepła, a także napawa nas optymizmem.
Pewnego dnia jednak listopad mnie zaskoczył i okazał się niezwykle słoneczny

Jesienne kadry z niedzielnego spaceru

Jesień  na sielskiej wsi jest wspaniała, cisza, spokój i te wszechobecne drzewa z kolorowymi liści. Bardzo lubię  tę porę roku, pod warunkiem, że nie pada i nie wieje.
.
 Korzystając z sprzyjającej aury, wybraliśmy się na spacer do lasu, aby podziwiać drzewa w jesiennej szacie.
Drzewa  z żółtymi listkami wyglądały  cudownie.
 W lesie panowała przyjemna cisza, tylko czasami rozlegał się śpiew jakiegoś ptaka i trzask łamanej, suchej gałęzi pod naszymi stopami. Jadalnych  grzybów właściwie nie było, zaledwie jeden prawdziwek. Swoją urodą  zachwyciły nas czerwone muchomory.
 Spacer był bardzo udany. Dotlenieni, z naładowanymi akumulatorami wróciliśmy do domu.
 Czy Wy także kochacie jesień ?
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka