Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kwiaty wiosenne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kwiaty wiosenne. Pokaż wszystkie posty

Dzień dobry wiosno.

Witajcie kochani. Wiosna, jak co roku w marcu rozgościła sie w moim ogrodzie. W różnych jego częściach rozkwitły krokusy. Bardzo lubię te kwiaty, ponieważ są bezproblemowe w uprawie, wystraczy na jesieni posadzić cebuki i już wiosną możemy scieszyć się kwiatkami. Co roku dokupuję cebulki bo część z nich wyniknie lub zostanie zjedzone przez "podziemne stwory", które w żaden sposób nie chcą opuścić mojego ogrodu. Kwitnące krokusy zawsze zwiastują wiosnę, na którą zawsze z utęskniemiem czekam.
Na rabatkach kwitną też ciemierniki, które mają biełe, półpełne kwiaty. Powinny zakwitać zimą, ale moje zakwitają dopiero w marcu. Ciemierniki są byliną zimozieloną i bardzo plenną. Latem wokół roślin pojawiająsię młode siewki, które wyrosły z zeszłorocznych nasion, dlatego z jednej kępki wyhodowałam kilkanaście krzaczków.
Najwcześniej udekorowały mój ogród ranniki, które są niezwykle atrakcyjne ze względu na niepowtarzalną sylwetkę kwiatu, kojarzącą mi się z tanczącą baletnicą. Szkoda, że są bardzo wrażliwe na wyższą temperaturą, gdy przekracza dzieięć stopni na plusie, wtedy przekwitają. W ogrodzie nie może zabraknąć przebiśniegów i śnieżyc.
Nadszedł kwiecień, krokusy, przebiśniegi, snieżyce już przekwitły, ale zaczynają kwitnąć nowe kwiaty, ale o nich w nastepnym, kwiecistym poście.

Czerwiec w moim ogrodzie



Minął nie wiadomo kiedy, zimny, a nawet mroźny maj, który narobił szkód w ogrodzie. Maj w tym roku był bardzo suchy i trzeba było podlewać ogród. Chyba muszę się przyzwyczaić, że ciągle trzeba będzie korzystać z wody kranowej, aby napoić roślinki lub posadzić, takie, które preferują suszę.
W moim warzywniaku, z powodu zimna ogórki, ani cukinia nie wzeszły, a na dodatek nie mogę się pozbyć z ogródka nieproszonego gościa, kreta. Pomimo brzęczków, co raz pojawiają się nowe kopczyki. Czy macie jakieś sposoby ekologiczne, aby pozbyć się z ogrodu kreta ?




Na rabatkach kwitną rododendrony, różowe i fioletowe. Bardzo lubię ten czas, kiedy rozkwitają te krzewy.





Kwitną, także inne kwiatuszki, więc popołudnia upływają mi na pracy w ogrodzie, walcząc z podagrycznikiem. Acha ,susza zniszczyła mi poflancowane astry i inne młodziutkie roślinki kwiatów, które zapomniałam podlać. Zakwitła wczesna piwonia, a pozostałe szykują się, aby pokazać swoje cudowne kwiaty


 Biały bez pomału zaczyna przekwitać, szkoda, że tak krótko kwitnie, ale za to na kalinie mogę podziwiać jej cudne  kwiatostany. Powolutku rozkwita różna pomarszczona, z której będę robiła konfiturę, doskonałą na nadzienie do pączków lub jako dodatek do szarlotki.



Brakuje mi ciepłych wieczorów, podczas których można by posiedzieć na tarasie i podziwiać piękne zachody słońca.

Mam nadzieję, że wkrótce zawitają ciepłe dni.


Majowy ogród




Większość z nas uważa, że maj jest wyjątkowym, wiosennym miesiącem. Jest bardzo kolorowy i uroczy. Gdzie nie spojrzymy, wszystko kwitnie lub rozkwita. Pola ozdabiają łany żółtego rzepaku, w lasach kwitną niepozorne kwiatuszki, drzewa przybierają zielone kolory, a nasze ogrody upiększają różnorodne kwitnące krzewy, drzewa nie tylko owocowe oraz kwiaty.




W moim ogrodzie rozkwitają ostatnie, późne tulipany, niepozorne niezapominajki oraz kocimiętki i inne kwiatuszki. Lubię  niezapominajki, ponieważ rosną wszędzie, zarówno w miejscach słonecznych, jak i zacienionych. Te delikatne,  niebieskie kwiatuszki,  zadomowiły się u mnie i rozprzestrzeniły się w różnych częściach ogrodu. Niezapominajki są bylinami dwuletnimi, same się wysiewają i lubią wilgotne podłoże.









Rozkwitły drzewa owocowe.




Na rabatce zaczęła kwitnąć, w energetyzującym kolorze, czerwona azalia. Powoli otwierają swoje pąki rododendrony. W donicach nadal kwitną bratki.







Oj, zapomniałam dodać, że mlecze przekwitają, ale na szczęście udało mi się zrobić kilka słoików miodku.



Nadeszli ogrodnicy wraz z nocnymi przymrozkami i obfitym deszczem. W niedzielę temperatura wynosiła 25 stopni, a w poniedziałek zaledwie 7. Zrobiło się bardzo zimno. Czeka nas jeszcze zimna Zośka, a po Zośce mam nadzieję, że przyjdą cieplutkie dni.
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka