Moje kwiatki na letnich rabatach



 Sierpień przywitał nas upałami i oczywiście, jak zwykle brakiem opadów, więc codzienny rytuał to ganianie z wężem i podlewanie rabat. Lubię ciepełko, ale zmęczona jestem suchym, gorącym powietrzem. W przyrodzie nic nie trwa wiecznie, więc niektóre letnie  kwiaty przekwitły, jak lawenda, goździki brodate, czy liliowce,jednak miło jest powspominać oglądając zdjęcia kwiatów kwitnących w lipcu.  







Obecnie kwitną, a właściwie już przekwitają lilie drzewiaste. Lilie mają bardzo intensywny zapach, który mnie trochę drażni, ale ich uroda to rekompensuje.



 Na rabatach królują hortensje bukietowe. Maja one po kilka lat, wiec są imponujących rozmiarów. Codziennie zachwycam się ich urodą, robiąc obchód ogrodu. Hortensje są jeszcze białe, ale wkrótce zaczną różowieć. Ten rok nie jest dobry dla hortensji ogrodowych, które wiosną obmarzły i mają, tylko pojedyncze kwiaty. 





W tym roku wyginęły mi kwiatki niektóre kwiaty jednoroczne, które pięknie powschodziły w maju, ale susza i nornica przyczyniły się, że ich prawie nie mam. Wszystkie rośliny umęczone są upałami i suszą, trawa wyschła, a drzewa w pobliskich lasu zaczynają gubić liście, chociaż lato wciąż trwa. Brak deszczu,  tylko raz padał w tym miesiącu spowodował, że widać już jesień, pomimo wysokich temperatur. Nie robiłem zdjęcia wyschniętej trawie bo to smutny widok, tylko kwitnącym jeszcze kwiatom.






Bardzo nie podoba mi się nowy blogger, ciężko mi się w nim odnaleźć.

 

Pudding z chia z musem truskawkowym



Witajcie kochani. Dzisiaj zapraszam Was nas pyszny pudding z chia z musem truskawkowym.
Ostatnio zainteresowałam się nasionami chia, inaczej nazywane są one nasionami szałwii hiszpańskiej. Nasiona chia są bardzo zdrowe, gdyż bogate są w cenne kwasy tłuszczowe omega-3, magnez,wapń i żelazo, witaminy z grupy B, a także posiadają wiele innych witamin i minerałów. Nasiona szałwii hiszpańskiej wywierają pozytywny wpływ na stan naszego zdrowia. Spożywanie nasion pomaga obniżyć poziom cholesterolu i trójglicerydów we krwi, opóźnia procesy starzenia komórek, ponieważ zawierają one antyoksydanty, czyli przeciwutleniacze, które chronią przed rozwojem wolnych rodników, odpowiedzialnych za występowanie nowotworów, czy cukrzycy.
Nasiona szałwii hiszpańskiej mają sporo kalorii, ale wspomagają odchudzanie, ponieważ zawierają błonnik i mają zdolność do pęcznienia, więc zapewniają na długo uczucie sytości.Jednak należny pamiętać, aby stosować je z umiarem, ponieważ maja dużą zawartość błonnika, który może upośledzać wchłanianie wielu składników odżywczych. nie powinien być spożywany w stanach zapalnych jelit i innych chorobach przewodu pokarmowego.

Nasiona chia doskonale sprawdzają się w kuchni, można dodawać do koktajli, sałatek, musli, pieczywa, słodkich wypieków lub przygotować  z nich pudding.


Pudding z nasion szałwii hiszpańskiej  jest bardzo łatwy w przygotowaniu, a zarazem smaczny  i pożywny. Wystarczy nasiona wymieszać z ulubionym mlekiem oraz dosłodzić do smaku i odstawić do napęcznienia, najlepiej na całą noc. Można dodawać do niego przeróżne musy i owoce. Gotowy pudding w lodówce może stać kilka dni.

Ja przygotowałam pudding z musem truskawkowym.
Jeżeli macie ochotę na deser z nasionami chia, zapraszam do skorzystania z przepisu.


Pudding z chia

250 ml dowolnego mleka, u mnie mleko migdałowe
3 łyżki nasion chia
2 łyżki cukru lub miodu, syropu klonowego, z agawy itp.
mus owocowy

Sposób przygotowania
- mleko dobrze wymieszaj z chia, odstaw na pół godziny, mieszając co jakiś czas, następnie posłódź do smaku i wstaw do lodówki na całą noc.
- Pudding rozłóż do pucharków i polej musem owocowym, możesz udekorować owocami.

Smacznego !

Witam serdecznie nowe obserwatorki mojego bloga Cherry Belle i Mandrax Szczurowskiego, bardzo się cieszę,że jesteście ze mną.



Moje ukochane kwiaty- róże






Witajcie, kochani w lipcowym, mokrym i zimnym dniu. W tym roku niestety lato nas nie rozpieszcza.  Na palcach można policzyć bardzo ciepłe dni. Zamiast siedzieć na tarasie i upajać się zapachem kwitnących kwiatów, między innymi róż trzeba siedzieć w domu lub ubierać ciepłe sweterki idąc do ogrodu. Pomimo kiepskiej dla mnie  pogody, to sprzyja ona różom, które obficie obsypały się kwieciem. Róże należą do moich ulubionych krzewów.




W swoim ogrodzie mam różne gatunki róż: wielokwiatowe,które znane są nam z kwiaciarni,  rabatowe posiadające kilkanaście kwiatostanów na jednej łodydze, jedną krzaczastą, która jest wysoka na około dwa metry, dwie pnące o wiotkich pędach oplatających pergole i ostatnio kupiłam różę okrywową, która będzie pełza po rabatce, a oprócz nich jeszcze posiadam różę pomarszczoną z której robię konfiturę. Bardzo lubię fotografować te kwiaty, zawsze pięknie wyglądają zarówno w pełnym słońcu, jak i kroplach deszczu.







Okazuje się, że nie tylko ja uwielbiam te kwiaty bo uprawa tej rośliny liczy ponad pięć tysięcy lat. Jej uprawę zapoczątkowali Chińczycy. Obecnie na świecie hoduje się 150 gatunków róż. Cudowne kwiaty z kolcami kochali starożytni Rzymianie, często wykorzystując płatki róż jako konfetti, a Anglicy w XV wieku prowadzili wojnę pod sztandarami białej i czerwonej róży. W Europie już XVIII wieku zaczęto profesjonalnie hodować róże. Do dnia dzisiejszego powstają wciąż  nowe odmiany tych cudownych kwiatów, coraz piękniejsze, trwalsze i odporniejsze na warunki atmosferyczne.





Konfitura z płatków róży



Róże w tym roku obficie kwitną. W moim ogrodzie mam ich kilkanaście, wszystkie je uwielbiam. Jedna z róż, które nie tylko uroczo wyglądaja, pięknie pachnie to jeszcze  można wykorzystać jej płatki do zrobienia konfitury. Konfitura jest doskonała do nadziewania pączków, czy jako dodatek do szarlotki.
Róża jadalna jest krzewem silnie rosnącym o krzaczastym pokroju. Często stosuje się ją na żywopłoty, ale  posadzona samodzielnie na rabacie też prześlicznie wygląda, ale trzeba uważać, gdyż szybko wypuszcza liczne sadzonki. Roślina ta łatwa jest w pielęgnacji i bardzo odporna na niskie temperatury. Jej kwiaty bardzo mocno pachną. Kwitnie bardzo długo.



Swoją róże wykorzystuję do robienia konfitury.  Konfiturę z róży  przygotowuję w tradycyjny sposób ucierając płatki ręcznie, pałką w makutrze, którą w tym roku zakupiłam do tego celu.

 Konfitura jest bardzo smaczna, chociaż trzeba się nieźle spocić, aby ją zrobić.
Podzielę się z Wami przepisem.

Konfitura z płatków róży

  • ok.300 g płatków róży
  • 600 g drobnego cukru 
  • sok z 1 dużej cytryny
Sposób wykonania


Płatki róży zbieramy w suchy, letni dzień, muszą być suche. Zebrane płatki rozsypujemy na ściereczkę by pozbyć się nieproszonych gości. Następnie powinno się  małymi nożyczkami obciąć białe końcówki płatków, ponieważ bywają gorzkawe, są dość twarde i ciężko je później dobrze rozetrzeć. Jednak ja tego nie robię bo goryczka mi nie przeszkadza.

Wzięłam makutrę i postawiłam ją sobie  między udami, tak abym mogła mocno ją trzymać. Wsypywałam po trochu płatków, cukru i ucierałam pałką. Płatki rozcierane szybko zmniejszają swoją objętość i miękną zamieniając się w papkę. Po wsypaniu wszystkich składników do makutry ucierałam wszystko dalej. Intensywne ucieranie trwa przynajmniej 20 minut lub dłużej bo płatki i cukier muszą być dobrze roztarte. Ja robię sobie przerwy. Gotowa konfitura powinna być dość gładka, a po spróbowaniu cukier nie powinien chrzęścić w zębach.



 Pod koniec ucierania dolałam sok wyciśnięty z cytryny i ucierałam dalej. Gotową konfiturę przełożyłam do wyparzonych słoiczków. Zakręciłam i włożyłam do lodówki. Zazwyczaj wytrzymują przez kilka miesięcy.
Smacznego !
Ciekawa jestem jakie zapasy na zimę są już w Waszych spiżarniach ?
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka