Złota polska jesień w górach



W tym roku, w październiku w wielu rejonach Polski można  zobaczyć złotą, polską jesień, którą uwielbiam. Czerwone, pomarańczowe i żółte liście na drzewach, a także bystro świecące słońce zachęca do spacerów, podczas których nabieramy energii na długie zimowe dni. Bardzo lubię przebywać na łonie natury, podczas złotej jesieni i cieszyć oczy jej cudownymi kolorami.          Nawet udało mi się ostatnie kilka dni się spędzić w Tatrach. Podczas tej wyprawy zmieniłam mikroklimat i podziwiałam jesienne widoki, które zapierały dech w piersi.
W górach jesienią jestem dopiero po raz drugi i mam nadzieję, że nie ostatni.
Przez pierwsze dwa dni pogoda była mglista, na szczęście nie padało, ale ostatni dzień pobytu spełnił moje oczekiwania, ponieważ wypogodziło się.
















W dolinach można było podziwiać złotą, polską jesień, a na Kasprowym Wierchu panowała już zima.





Bananowiec, chlebek bananowy, wegańskie ciasto


Dzisiaj zapraszam Was na bardzo proste, wegańskie ciasto z bananami, które jest dziecinnie proste w wykonaniu i bardzo smaczne. Bananowiec zwany chlebkiem bananowym   jest doskonały do popołudniowej kawy lub na śniadanie, czy przekąskę. Do wykonania tego ciasta potrzebnych jest niewiele składników i minimum pracy.

Przepis na bananowca zwanego chlebkiem bananowym

Składniki
3, 4 dojrzałe banany
2,5 szk. mąki pszennej
1/2 szk. cukru
1 łyżeczka sody
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
4 łyżki oleju ( u mnie kokosowy)
2 łyżeczki cynamonu
1/2 łyżeczki cukru waniliowego lub odrobina mielonej wanilii

Sposób wykonania

Banany rozgnieść w misce, następnie dodać olej i wymieszać. W osobnej miseczce wymieszać suche składniki, a następnie połączyć z bananami i znowu wymieszać.
Piekarnik rozgrzać do 180 stopni, blaszkę, keksówkę ( u mnie niestety była inna blaszka) wyłożyć papierem do pieczenia i przelać ciasto bananowe. Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec ok. 30 min., ciasto w środku powinno być nieco wilgotne. Wystudzić i zajadać ze smakiem.
Do ciasta można dodać drobno pokrojone orzechy, wiórki, gorzką czekoladę itp.
Smacznego !

Jesień w mieście spotkana



Pokochaj jesień

Spróbuj pokochać jesień
z niesamowitymi urokami
Spójrz ile piękna niesie
obdarzając cię nowymi dniami.

Kolorowo jak wiosną
barwne liście ostatki zieleni
Dadzą chwilę radosną
twą szarość życia mogą odmienić.

Wieczór szybciej nastaje
słońce też znika wcześniej niż latem
Lecz nowe czy nie daje
chwile spokoju skorzystaj zatem. 


Tadeusz Karasiewicz
 

Pamiętacie, kiedy pytałam Was ,czy lepiej żyć na wsi,czy w mieście? Wiele z Was odpowiadało, że zarówno  na końcu świata, jak i dużej metropolii można znaleźć coś pozytywnego. Podziwialiśmy już jesień na mojej, sielskiej wsi, a dzisiaj wybrałam się na jej poszukiwanie do miejskiego parku. Pogoda była cudowna, więc jej poszukiwanie nie było trudne. 
Popatrzcie i oceńcie, czy mi się udało.

Na wsi już jesień

 Zimne, deszczowe lato minęło, a rozpoczęła się jesień. Dni są już krótkie, pogoda jak często jesienią bywa, jest kapryśna. Zimno towarzyszy nam rankiem i wieczorem. Ostatnio spotkała mnie miła niespodzianka pogodowa, ponieważ  zaświeciło upragnione słoneczko.  
Co słychać w przyrodzie? 
 Natura nie śpi, tylko przygotowuje się do zimy.
Co jakiś czas na niebie pojawiają się krzyczące nad naszymi głowami, przelatujące gęsi, uformowane w klucze, które udają się na Zachód Europy. W powietrzu unoszą się nitki babiego lata, a pajęczyny rozpostarte  na krzewach i często rozrywane są przeze mnie podczas prac ogrodowych. Liście na winobluszczu zmieniają kolor na czerwony.
Na niektórych  drzewach i krzewach liście powoli się żółcą. Na rabatach królują wrzosy, marcinki i słoneczniki. W ogrodzie dojrzewają jabłka, gruszki i ostatnie borówki. Jest ich niewiele,  to efekty mroźnej wiosny. Można  poskubać maliny i winogron. 
W ogrodzie oczy cieszy swoimi czerwonymi koralami kalina.


 A co można robić długimi wieczorami ?
Poddawać się pasji czytania książek.

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka