Czerwiec w moim ogrodzie



Minął nie wiadomo kiedy, zimny, a nawet mroźny maj, który narobił szkód w ogrodzie. Maj w tym roku był bardzo suchy i trzeba było podlewać ogród. Chyba muszę się przyzwyczaić, że ciągle trzeba będzie korzystać z wody kranowej, aby napoić roślinki lub posadzić, takie, które preferują suszę.
W moim warzywniaku, z powodu zimna ogórki, ani cukinia nie wzeszły, a na dodatek nie mogę się pozbyć z ogródka nieproszonego gościa, kreta. Pomimo brzęczków, co raz pojawiają się nowe kopczyki. Czy macie jakieś sposoby ekologiczne, aby pozbyć się z ogrodu kreta ?




Na rabatkach kwitną rododendrony, różowe i fioletowe. Bardzo lubię ten czas, kiedy rozkwitają te krzewy.





Kwitną, także inne kwiatuszki, więc popołudnia upływają mi na pracy w ogrodzie, walcząc z podagrycznikiem. Acha ,susza zniszczyła mi poflancowane astry i inne młodziutkie roślinki kwiatów, które zapomniałam podlać. Zakwitła wczesna piwonia, a pozostałe szykują się, aby pokazać swoje cudowne kwiaty


 Biały bez pomału zaczyna przekwitać, szkoda, że tak krótko kwitnie, ale za to na kalinie mogę podziwiać jej cudne  kwiatostany. Powolutku rozkwita różna pomarszczona, z której będę robiła konfiturę, doskonałą na nadzienie do pączków lub jako dodatek do szarlotki.



Brakuje mi ciepłych wieczorów, podczas których można by posiedzieć na tarasie i podziwiać piękne zachody słońca.

Mam nadzieję, że wkrótce zawitają ciepłe dni.


Majowe bukiety i zapiekanka warzywna




Maj, jak większość z nas uważa jest najpiękniejszym miesiącem, ponieważ wszędzie otaczają nas kolory,  kwitnie wiele kwiatów i wszędzie otacza nas świeża zieleń. W maju kwitną moje ulubione bzy, których kwitnące gałązki ozdabiają moje mieszkanie oraz konwalie. 


Bez ma imponujące, zebrane w grona kwiaty w kolorze białym, różowym, fioletowym, niebieskim, a nawet purpurowym. Kwiaty bzów mogą być pojedyncze lub pełne. Posiada intensywny i przyjemny zapach. Krzew ten przywędrował do nas  Turcji. Szkoda, że tak krótko ma swoje pięć minut, a jesienią nawet jego liście pięknie się nie przebarwiają, ale mimo tego i tak uwielbiam lilaki.

Ostatnio często na naszym stole goszczą zapiekanki warzywne . Potrawę tę  można jeść  na ciepło lub na zimno, serwować ją na obiad lub kolację. Zapiekankę warzywną bardzo szybko się robi, jest smaczna i zdrowa, a także bardzo kolorowa. Danie to doprawiam solą , pieprzem i ulubionymi ziołami, u mnie zioła prowansalskie oraz czubryca. Najczęściej  robię ją  z warzyw, które aktualnie posiadam w domu, najlepsze są te sezonowe. Wykorzystuję zarówno warzywa świeże, jak i mrożone.

Przepis na zapiekankę warzywną 

składniki

ziemniaki, różnorodne warzywa, przyprawy, ulubione zioła oraz olej

sposób wykonania

Ziemniaki obieram i kroję w plastry, pozostałe warzywa w paski, brokuła dzielę na różyczki.
Na dno żaroodpornego naczynia wlewam trochę oleju, kładę ziemniaki i dowolną warstwę warzyw solę, pieprzę, dodaję zioła i tak postępuję aż do wyczerpania warzyw. Na  wierzch wlewam trochę oleju, przykrywam naczynie i piekę około godziny w 180 stopniach, około 45 minut.

Kto ma ochotę może dodać ser żółty lub zalać warzywa gęstą śmietaną.

Smacznego:)




Majowy ogród




Większość z nas uważa, że maj jest wyjątkowym, wiosennym miesiącem. Jest bardzo kolorowy i uroczy. Gdzie nie spojrzymy, wszystko kwitnie lub rozkwita. Pola ozdabiają łany żółtego rzepaku, w lasach kwitną niepozorne kwiatuszki, drzewa przybierają zielone kolory, a nasze ogrody upiększają różnorodne kwitnące krzewy, drzewa nie tylko owocowe oraz kwiaty.




W moim ogrodzie rozkwitają ostatnie, późne tulipany, niepozorne niezapominajki oraz kocimiętki i inne kwiatuszki. Lubię  niezapominajki, ponieważ rosną wszędzie, zarówno w miejscach słonecznych, jak i zacienionych. Te delikatne,  niebieskie kwiatuszki,  zadomowiły się u mnie i rozprzestrzeniły się w różnych częściach ogrodu. Niezapominajki są bylinami dwuletnimi, same się wysiewają i lubią wilgotne podłoże.









Rozkwitły drzewa owocowe.




Na rabatce zaczęła kwitnąć, w energetyzującym kolorze, czerwona azalia. Powoli otwierają swoje pąki rododendrony. W donicach nadal kwitną bratki.







Oj, zapomniałam dodać, że mlecze przekwitają, ale na szczęście udało mi się zrobić kilka słoików miodku.



Nadeszli ogrodnicy wraz z nocnymi przymrozkami i obfitym deszczem. W niedzielę temperatura wynosiła 25 stopni, a w poniedziałek zaledwie 7. Zrobiło się bardzo zimno. Czeka nas jeszcze zimna Zośka, a po Zośce mam nadzieję, że przyjdą cieplutkie dni.
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka