Pieczone marchewki a'la bekon


Lato zachęca nas do spożywania świeżych owoców i warzyw, których w tej porze roku jest pod dostatkiem. Warzywa i owoce, codziennie goszczą na moim talerzu, ponieważ nie jem mięsa, oprócz ryb, które spożywam sporadycznie, więc staram się, jak częściej wprowadzać do swojego menu nowe, wege potrawy.

Dzisiaj zapraszam Was na pyszne pieczone marchewki a'la bekon.  one pyszne, aromat wędzonej papryki i słodycz syropu nadają im głębi  smaku. Dzięki obecności ostrej papryki, marchewki nie są mdłe i chce się je jeść - więcej i więcej.

Dzielę się z Wami przepisem.

Pieczone marchewki a'la bekon

Składniki 

2 duże obrane marchewki
2 łyżki oleju
2 łyżki sosu sojowego
1 łyża syropu z agawy lub klonowego, ewentualnie miodu
1 łyżeczka papryki wędzonej
1/2 łyżeczka papryki ostrej
1/2 łyżeczki słodkiej papryki
1 łyżeczka cebuli suszonej
szczypta soli i pieprzu

Przygotowanie:

Marchewki pokroić w słupki i zamarynować w zalewnie wykonanej z w/w składników.
Odstawić na około 30 minut ( im dłużej, tym lepiej)..
Rozgrzać piekarnik do 180 stopni, przygotowane marchewki wysypać  na blachę wyłożoną papierem do pieczenia i piec przez ok. 20 minut.

Marchewki są doskonałe jako samodzielna przekąska, ale można je spożywać z daniem obiadowym.

Zachęcam Was do spożywania, jak najwięcej ilości owoców i warzyw ze względu na swoje zdrowie i dobro planety.



34 komentarze :

  1. Rewelacja,papryka wędzona wspaniale didaje aeomatu,uwielbiam ją ☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Także, uwielbiam paprykę wędzoną w potrawach :)

      Usuń
  2. Wyglądają smacznie:))Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Potrawa smakuje wybornie.
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  3. Aż ślinka cieknie :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może się skusisz na to danie?
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  4. To tak jak i ja, nie jem mięsa, a ryby sporadycznie, bo jednak są mi pomocne w zdrowiu. :) Kiedyś jadłam takie marchewki i chyba właśnie z dodatkiem miodu, kurcze, ale to było dobre. Super przepis, zrobię sobie takie marchewki, oj zrobię sporo. hihihi Pięknie zakończyłaś post, podpisuję się pod tym. :) Jak najcudowniejszych dni życzę. :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się,że przypomniałam Ci o tych marchewkach. Miło mi,że podoba Ci się zakończenie mojego postu. Dziękuję.
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  5. Koniecznie muszę takie zrobić bo wyglądają bardzo apetycznie.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę,że posmakują Ci marchewki. Dziękuję .
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  6. Super sprawa, niby zwykłe marchewki, a tu niespodzianka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są wyśmienite i proste w wykonaniu.
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  7. Uwielbiam takie zdrowe alternatywy ;) Pozdrawiam! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dobrze, że lubisz warzywa i inne zdrowe rzeczy.
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  8. Już zdążyłam sie skrzywić, bo przeczytałam "jak bekon". Ale ,jaka miła niespodzianka,danie dla mojej rodziny.
    Na pewno zrobię!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję,że na stałe zagoszczą na Waszym stole.
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  9. Niby są, ale bez smaku w tym roku i drogie, te owoce i warzywa.
    Pozdrawiam milutko:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nic nie poradzimy, że musimy drogo płacić za owoce i warzywa, chyba kapryśna pogoda przyczyniła się do tego, a moze te wszystkie +500.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam pieczoną marchewkę. Piekę też ziemniaki, które mieszam z pietruszką, marchewką, jabłkiem i żurawiną. Pychotki 😊
    Pozdrawiam Alina

    OdpowiedzUsuń
  12. Z żurawiną i jabłkami jeszcze nie jadłam pieczonych warzyw, muszę koniecznie spróbować.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  13. Wyglądają bardzo apetycznie. Już mi się chce je przyrządzić. Pozdrawiam:):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, musisz koniecznie spróbować marchewek i ocenić ich smak.
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  14. Bardzo lubię pieczone warzywa i często robię, marchewkę również, ale nie z takimi dodatkami. Koniecznie muszę spróbować w takiej wersji, bo zapowiada się przepysznie :D
    Pozdrawiam ciepło, Agness:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Warzywa z piekarnika, także lubię. Jeśli Ci marchewki zaskakują to napisz mi o tym
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  16. Wygląda tak apetycznie że musze spróbować!
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że przepis przypadł Ci do gustu.
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  17. Ja zdecydowanie jestem mięsożerna :).

    Lubię marchewki ale w tej wersji mnie nie kuszą. Same zdjęcia już tak hihi :).

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja wręcz przeciwnie. Cieszę się, że podobają Ci się moje, narchewkowe zdjęcia.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  19. Witaj kolejną letnią końcówką tygodnia
    Jak zawsze dziękuję, że pamiętasz o mnie w swojej zagonionej codzienności, że dzielisz się ze mną spokojem własnych myśli. Od razu robi się cieplej na sercu, zwłaszcza, że letnie poranki są już coraz chłodniejsze. Ja jednak i tak zaraz idę do mojego ogrodu powędrować po zroszonej trawie. Po powrocie na śniadanie chętnie schrupałabym taką marchewkę, ale brakuje mi kilku produktów.
    A jak Ty spędzasz ten poranek? Pewnie zaczniesz go od kawy w ulubionym kubku, a potem.....
    Wraz ze wschodzącym słońcem pozdrawiam nadzieją na udany dzień

    OdpowiedzUsuń
  20. Ranny z Ciebie ptaszek. Ja jestem sową, długo siedzę w mocy, a ranek w czasie urlopu rozpoczynam około 8.30, jak słusznie stwierdziłaś od filizanki kawy. Niestety poranki i wieczory są już chłodne.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  21. Pierwszy raz widzę marchewkę w takiej postaci i mega mnie kusi ją zrobić:D Buziaczki:**

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka