Styczniowe zachody słońca i faworki na deser


 W tym roku styczeń zachęca nas do przebywania na świeżym powietrzu, ponieważ jest śnieżny         i mroźny. Dni słonecznych jednak nie było do tej pory za wiele. Jednak  pewnego popołudnia, idąc na spacer, nie mogłam oprzeć się cudownemu zachodowi słońca. Niebo mieniło się tysiącami barw, a ja podziwiałam jak powoli wielka, świetlista kula znika z horyzontu. Zachód słońca zawsze jest bajkowy, piękny i za każdym razem, gdy na niego patrzę jestem szczęśliwa. Zawsze mam nadzieję, że po zachodzie słońca znowu zacznie się piękny, nowy dzień, który przyniesie same radosne chwile.
 Przed wiekami, ludzie w swoich religijnych wierzeniach uważali, że jest Bogiem, stwórcą świata i panem ładu, że życie ludzi jak i innych istot żywych podporządkowane jest Słońcu. 
Poniekąd,  to prawda.
Po udanym spacerze coś słodkiego dla podniebienia, karnawałowe faworki.

12 komentarzy :

  1. Spacer był z pewnością udany, a pierwsze trzy zdjęcia są super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spacery uwielbiam, kiedy jest ładna pogoda. Dziękuję :)

      Usuń
  2. Jakie cudowne zdjęcia. Zjawiskowe zachody słońca.
    Wow, nabrałam ochoty na faworki. Nie jadłam ich ze "sto lat" a przecież to pora aby je usmażyć.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Chrustów także dawno nie robiłam, ale przeglądając przepisy nabrałam na nie chęci i je zrobiłam. Pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Piękny zachód słońca""_faworki ...och jak dawno nie robiłam,chyba się skusze ,może przy sobocie::)) Pieknie ujęte chmury::)U mnie nadal bez śniegu:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, a faworki bardzo lubię. U mnie śnieg już się topi, trochę szkoda. :)

      Usuń
  4. Dobrze, że przypomniałaś, że czas na faworki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W karnawale muszą się znaleźć w każdym domu :)

      Usuń
  5. Piękne zdjęcia! Faworki- pychotka! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Oj, tak, tak. Pozdrawiam :)

      Usuń
  6. Faworki,masz jeszcze? Chętnie się poczęstuje,uwielbiam:)) Smak dzieciństwa,mniammmm...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę bardzo, ale następnym razem bo te szybko zniknęły z talerza :):)

      Usuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka