Miejsca, dla których Kevin kocha wieś

Wsi spokojna, wsi wesoła... Dla Kevina to najlepsze miejsce do życia. Jest tu spokój, cisza i dużo miejsca do spacerów, bez smyczy.

 

Codziennie, (gdy nie ma upałów) około godziny 19.00 wyruszamy na długą, pieszą wędrówkę. Dziś zabierzemy Was ze sobą. 

Przed nami leśna droga. Spuszczony ze smyczy pies biegnie, rozglądając się i wąchając krzaki, trawkę itp. ,jednak co chwilę odwraca się i spogląda czy jestem. Kiedy schowam się za drzewo, szybko mnie odnajduje, wesoło merdając ogonkiem.


Czasami spotykamy na spacerze leśnych przyjaciół z którymi Kevin próbuje bawić się w berka. 
Podczas spacerów pies lubi zażywać kąpieli w rzece.



 

Do domu wracamy zadowoleni i szczęśliwi. Ja z powodu spalenia częściowego nadbagażu (kalorii), a On bo przeżył dzień pełen wrażeń.







6 komentarzy :

  1. Wspaniale spacerować w tak pięknym miejscu !!
    A po spacerku ten słodki nochal rozłożył się na kanapie :)))
    Pozdrawiam serdecznie !

    OdpowiedzUsuń
  2. Zazdroszczę, że możesz spuszczać ze smyczy swojego Kevina.
    Jeden jedyny raz spuściliśmy Bellusię, poczuła trop. Popędziła na oślep.
    Ona ma to w genach.
    Sądziliśmy, że straciliśmy już psa.
    Twój pies jest cudny. O jejku jak ja kocham te najwspanialsze zwierzęta.
    Pozdrawiam:)*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kevin jak był szczeniakiem też pobiegł za sarną i nie było go dość długo. Poszukiwania go nie były efektowne, na szczęście przybiegł do domu cały i zdrowy. Ja też uwielbiam psy. :)

      Usuń
  3. Wies jest wspaniała a Twoje zdjecia cudowne,najbardzziej te z pieskiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi, że tak sądzisz. Pozdrwiam

      Usuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka