Czerwiec pięknie żegnający mój ogród

Lato w pełni. Pogoda jest w kratkę. Po nieznośnych upałach nadeszły deszczowe dni, przeplatane słońcem. W moim ogrodzie kwitnie mnóstwo kwiatów, pośród których słychać brzęczenie trzmieli i pszczół. Odwiedzają je także motyle,które siadają i rozkoszują się nektarem. Ach, jak przyjemnie jest usiąść o poranku na tarasie i upajać się zapachem lawendy. Szkoda, że już zaczyna przekwitać. Za do tego dojdzie chciałabym nasuszyć jej kwiatów i zrobić bukieciki, upleść wianek na drzwi.





















                                   Cieszę się, że jeszcze czekają mnie letnie miesiące.

Zachód słońca nad morzem


Dzisiaj zabieram Was na spacer nad polskie morze, wieczorową porą. Spacer odbył się jeszcze przed sezonem. Pogoda była słoneczna, ale piasek był bardzo zimny i wiał nieprzyjemny wiatr. Pomimo to, wyprawa była udana. Bardzo lubię spacery nad morzem, kiedy nie ma jeszcze dużej ilości turystów. Okres wakacyjny nad Bałtykiem to nie dla mnie. Tłumy ludzi, krzyki dzieci, koc rozłożony przy kocu, zero intymności. Ja cenię ciszę i spokój.
Morze Bałtyckie jest piękne o każdej porze roku. 

Kwiat czarnego bzu - lekarstwo z procenatami

Czy wszyscy obecni są pełnoletni? ;-) Zrobiłam nalewkę z kwiatu  czarnego bzu, która jest doskonała do picia w długie, zimowe wieczory, szczególnie wtedy, gdy temperatura gwałtownie spada i jesteśmy narażeni na przeziębienia.
Nalewka jest prosta w wykonaniu, a smakuje wybornie, jej smak jest niepowtarzalny.



Przepis na nalewkę

30 szt.baldachimów kwiatów czarnego bzu
2 litry wody
2 szklanki cukru
3 dag kwasku cytrynowego
0,5 l spirytusu ( wg uznania może być mniej lub więcej)

Wykonanie
 Baldachimy bzu gotować z wodą ok.20 minut. Odstawić  noc. Na drugi dzień przecedzić przez gęste sitko, dodać cukier i kwasek cytrynowy. Zagotować i pozostawić do wystygnięcia. Po wystudzeniu wlać spirytus. Przelać do butelek i postawić w chłodnym miejscu na około miesiąc.

Może, ktoś się skusi i zrobi naleweczkę, bo warto nie tylko ze względu na walory smakowe. Nalewka z czarnego bzu oczyszcza organizm i chroni układ krwionośny, a ponadto ma właściwości napotne. Oczywiście, dawkowana w odpowiednich ilościach. Trzeba się spieszyć, bo bez przekwita.

A dla nielubiących alkoholu lub młodocianych polecam syrop. :) Pamiętajcie, że natura ma naprawdę wiele do zaoferowania.

Dlaczego warto zbierać polne kwiaty?

Spacerując po sielskiej wsi, zobaczyłam piękne, polne kwiaty.  Wśród nich rośliny posiadające właściwości prozdrowotne np. chabry zwane bławatkami. Rosną one w zbożu tworząc piękne, niebieskie dywany. Z bławatków pochodzi olejek eteryczny, który wykorzystuje się w przemyśle perfumeryjnym. My możemy wykorzystywać suszone kwiatki chabrów jako dodatek do czarnych i zielonych herbat, a świeże można stosować jako element dekoracyjny do rożnego rodzaju sałatek warzywnych i owocowych.  Mogą stanowić składnik racuchów z jabłkami lub z tartą cukinią oraz  można je dodać do ciasta naleśnikowego, nadając im ciekawy wygląd. Z chabrów można przygotować nalewkę na bazie alkoholu, abo wino. Pamiętam, gdy byłam nastolatką zrywałam do butelki płatki chabrów, zasypywałam cukrem i stawiałam na słoneczny parapet. Po pewnym czasie zrobił się chabrowy napój. Niestety, już nie pamiętam jego smaku. Może w tym roku go zrobię ?
Płatki bławatków należy suszyć krótko, w temperaturze nie przekraczającej 35 stopni. Po wysuszeniu chabry przechowujemy w szczelnym pojemniku, w zacienionym i suchym miejscu. Kiedy płatki  kwiatów suszymy na słońcu lub długo to wtedy nie mają intensywnej, niebieskiej barwy, są blade.



 Znalazłam także rumianek pospolity, który ceniony jest za niepowtarzalny zapach oraz za właściwości lecznicze, przeciwzapalne,rozkurczowe, przeciwalergiczne, grzybobójcze, a także uspokajające. Kwiatostany rumianku zbiera się świeżo rozwinięte w suche, słoneczne dni i suszy się w zacienionym miejscu.
Obok czerwienił się mak, który również rośliną prozdrowotną. surowcem leczniczym są suszone płatki rozkwitłych maków. Zawierają one sole mineralne, kwasy organiczne i wiele innych dobrych związków. Stosuję się go jako środek uspokajający przy nadmiernej pobudliwości i bezsenności, działa łagodząco na błony śluzowe dróg oddechowych. Odwary służą do przemywania jamy ustnej i gardła, a także do przemywania oczu przy zapaleniu spojówek.

 Warto też pamiętać o czarnym bzie. Rok temu pisałam o syropie, może ktoś się skusi ?
Niedługo będę smażyć po raz pierwszy baldachimy kwiatu bzu czarnego w cieście naleśnikowym.
Dam Wam znać, jak smakują.




Ogród w czerwcowym wydaniu

Po upalnym i suchym maju przyszedł deszczowy, burzowy i ciepły czerwiec. W ogrodzie jest trochę mniej pracy bo rośliny są już duże.  Kwiaty i krzewy pięknie kwitną. Przyjemnie jest usiąść na tarasie i podziwiać kwitnące kwiaty, których w moim ogrodzie nie brakuje.

                                                                  

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka